Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prowincjonalnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prowincjonalnie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lutego 2016

Prowincjonalna kontra aglomeracyjna


Taki mamy klimat, że ludzie migrują, z miasta na wieś, ze wsi do miast. Z prowincji w kierunku wielkich aglomeracji i odwrotnie. Migrują ludzie, za chlebem, za pieniędzmi, za ciszą, za spokojem, za blichtrem wielkomiejskiego życia, za skromnością wsi. Są też tacy, co nie migrują, zakorzenieni. Wśród tych wszystkich zaobserwować można pewien specyficzny gatunek człowieka, jakim niewątpliwie jest Matka. Matki zamieszkują tam, gdzie ich zdaniem, klimat oferuje najlepsze warunki dla ich potomstwa. Tak więc rozróżnić możemy dwa rodzaje Matek. Te, które żyją w prowincjonalnych wioskach i miasteczkach, i te żyjące w skupiskach wielkich aglomeracji miejskich.

środa, 21 października 2015

Matka na prowincji


Mieszkasz gdzieś z dala od wielkiego świata, błysków fleszy i kawy w Starbucksie. Czujesz że Ci czegoś brakuje? Że nie korzystasz z życia? Jesteś tylko matką i żoną, ojcem i mężem. Czyjąś córką i siostrą/bratem. Nie bywasz w teatrach, bo do najbliższego z prawdziwego zdarzenia masz ponad 100 km, kino w najbliższym mieście pokazuje filmy z opóźnieniem 3 tygodniowym i czasami masz wrażenie że życie ludzi dookoła i Twoje składa się z oczekiwania co nowego pojawi się w gazetce z Biedronki albo Lidla? Kręcisz się wokół zakupów spożywczych i M jak miłość wieczorami. Rzadko masz okazje założyć szpilki, a jak już to potem cierpisz przez dwa dni z powodu bąbli i odcisków... twoje dziecko ciągle płacze, mąż jakiś nie taki, matka z teściową się ciągle czepiają, jesteś zmęczona, nie wyspana, i co? Idzie zima trzeba znów palić w piecu... I jeść to co przez lato pakowałaś do słoików,

Może to wszystko prawda, a może po prostu nie dostrzegasz szczęścia i piękna które Cie otacza?

Może my matki z prowincji mamy więcej szczęści niż się nam wydaje? Sama to szczęście odkrywam, od dziecka ze wsi, zaznałam wielkomiejskiego życia by po założeniu rodziny wrócić na zadu**pie... Po co? Chyba po to żeby zapewnić swoim dzieciom takie dzieciństwo jak własne a może po prostu z braku kasy na kredyt na 30 lat aby zakupić całe 39 m kwadratowych szczęścia w mieście.

Nie wiem, przekonajmy się...

Witam, jestem matką, żoną, córką, siostrą. mieszkam na prowincji.


TOP