Decyzja
Życie właśnie takie jest. Coś się kończy, aby coś mogło się zacząć. Czasami los decyduje za nas, popycha nas w kierunku realizacji naszych marzeń. Może właśnie to, co zdawało się być tragedią, stanie się najlepszym co nam się mogło przytrafić? Sobotni poranek nastręczał Hance wiele takich myśli. Wewnętrzna walka trwała, posłuszeństwo powoli przegrywało z marzeniami. Właściwie nad ranem, po nieprzespanej nocy, z posłuszeństwa w Hance nie zostało prawie nic. Zdecydowała już. Czas zacząć żyć własnym życiem, a nie grac pod wymyślony dla niej scenariusz.



