środa, 25 stycznia 2017

Pragnienie

Gdzieś niedaleko. Całkiem blisko. Jesteś. Obok mnie. Ze mną nie, nie, nie wiem. Codziennie. Rano, wieczorem i w nocy zawsze. Trwasz tak już od lat. Zdawało by się niezmiennie. Miotasz mną jak chcesz. Masz władzę absolutną. Moc dawania radości, miłości, pociechy, bezpieczeństwa, ukojenia, uniesienia, łez, bólu i rozczarowania. Jesteś wszystkim i jedynym. Szaloną nocą przepitą za mocnym alkoholem, ciepłym kocem zimową porą, złotą rączką, schronieniem, przyjacielem.

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Tekst na sezon przeziębień i grypy

To jest tekst na sezon przeziębień i grypy. I nie, nie będzie o codziennym popijaniu wody z imbirem miodem i cytryną. Będzie o glutach, charach, smarach, dreszczach i tym podobnych rzeczach.

Człowiek jak dawno nie chorował, tak żeby podniesienie łeba z poduszki sprawiało mu ból to straszny chojrak jest. Bo skoro od lat się go większe przeziębienie nie imało, to myśli że ma odporność jak Kapitan Ameryka tarcze. Rzeczywistość jednak już nie raz pokazała jak łatwo takiego wybijokno do parteru sprowadzić.

środa, 21 grudnia 2016

TOP 5 Prezenty last minute

Do wigilii jeszcze tylko parę dni. Niektórzy odliczają już godziny, pierniki albo zakwas na barszcz. Ci, którzy jeszcze nie kupili prezentów pod choinkę dla bliskich obgryzają nerwowo paznokcie, bo reklamy w telewizji nie dają im spokoju, a natłok obrazów nie pomaga w wyborze. Sprawa jest trudna i nie cierpiąca zwłoki. Chociaż zwłoki jakieś mogą jeszcze z tego być, bo jak szybko czegoś nie wymyślisz to w końcu padniesz na zawał, prezentowy, okołoświąteczny.

sobota, 17 grudnia 2016

Decyzja. Opowiadanie #3

ROZDZIAŁ 2
Decyzja

Życie właśnie takie jest. Coś się kończy, aby coś mogło się zacząć. Czasami los decyduje za nas, popycha nas w kierunku realizacji naszych marzeń. Może właśnie to, co zdawało się być tragedią, stanie się najlepszym co nam się mogło przytrafić? Sobotni poranek nastręczał Hance wiele takich myśli. Wewnętrzna walka trwała, posłuszeństwo powoli przegrywało z marzeniami. Właściwie nad ranem, po nieprzespanej nocy, z posłuszeństwa w Hance nie zostało prawie nic. Zdecydowała już. Czas zacząć żyć własnym życiem, a nie grac pod wymyślony dla niej scenariusz.

niedziela, 20 listopada 2016

Jedno połączenie


Dzień zaczął się jak zwykle. Porannym gwałtem na moim mózgu w wykonaniu budzika. Nie wiem dlaczego, ale za każdym razem boli tak samo mocno. Nawet w dzień urodzin, a to właśnie był takowy. Dzień tak samo wyjątkowy jak i parszywy. Wyjątkowy bo trochę czujemy się jak dzieci, a parszywy bo przypominamy sobie że się starzejemy. Bądź co bądź z łóżka trzeba było wstać, choć osobiście uważam, że w okresie jesienn-zimowym powinno być to prawnie zakazane.
TOP