niedziela, 7 sierpnia 2016

Co zabrać ze sobą na wakacje z dzieckiem? Jedyny taki poradnik.

Matka czasem jak przegląda internety to traci wiarę w ludzkość. Zalewają ją treści bezsensowne powtarzane pierdyrliard razy, odświeżanie co rok, co miesiąc albo od święta. Ilości artykułów o tym jak się spakować na wakacje z dzieckiem ostatnio tak przytłoczyły Matkę że aż sama postanowiła zmierzyć się z tematem. Skoro wszyscy o tym piszą to musi coś w tym być. Być może takie wpisy robią taki ruch na blogu, że się wkrótce Matka od fanów nie opędzi i zostanie gwiazdą blogosfery. Matka kocha swoich czytelników, chce im dostarczać treści, które będą czytać chętnie. Więc proszę. Co zabrać ze sobą na wakacje z dzieckiem. Wg. Matki oczywiście.

czwartek, 28 lipca 2016

Nie chcę mi sie

Nie chcę mi się.

Nie chcę mi się chcieć rzeczy różnych. Nie chcę mi się, ale muszę.  Nie chcę mi się, ale robię.  Nie chcę mi się i nie robię.

Nie chcę mi się rano wstawać. Nie chcę łózka ścielić. Nie chcę mi się pasty do zębów zakręcać, odkładać rzeczy na miejsce. Górnej klapy od kibla opuszczać. Sprzątać mi się nie chce. Garów myć.

niedziela, 10 lipca 2016

Blogoland


Matka bardzo chce Wam o czymś opowiedzieć. O tym, co przeżyła w czasie dwóch upalnych czerwcowych dni. Tak gorących, że Matka z Ojcem aż się kleili. Od potu oczywiście. Nie, że się Ojciec do Matki kleił, nie wyobrażajcie sobie za dużo.  Bo i Syn się kleił. I wszyscy w okół. Mężczyznom po karku spływały strugi potu, a kobietom między cyckami. Zdarzyły się poparzenia słoneczne, a zmęczenie dawało się we znaki. A mimo tego wszyscy byli zadowoleni i szczerzyli swoje zębiska. Jak to w ogóle możliwe? Wszystko przez jedną drobną, choć obecnie z brzuchem w typie piłka, kobietę. Wszyscy już wyrazili tyle zachwytu nad Klaudią z Niezłe Ziółko, organizatorką całego zamieszania, że Matce nie pozostaje już nic tylko powiedzieć DZIĘKUJE. Na prawdę nie wiem jakie były kryteria przyjmowania na Blogoland i jakim cudem Matka się tam dostała, ale to było bardzo ciekawe doświadczenie, na dwa dni wyrwać się z prowincji i poobracać się między Gwiazdami Blogosfery (if ju noł łot aj min). 

środa, 6 lipca 2016

Matki sumienia rachunek


Dzieci rosną. Ludzie, one rosną i nigdy nie będą mniejsze jak były. Czasu nie cofniesz, rzeki kijem nie zawrócisz. Sobie Matka uświadomiła. Minęło półtora roku jej matczynego jestestwa, a ją ciągle coś uwiera. Wierci dziurę w mózgu. Świdruje i dudni za uchem. Upierdliwie, jak ta mucha wieczorem gdy się już położysz do łóżka. Niby już leżysz i napawasz się chwilą spokoju, ale ten cholerny bzykulec jeszcze Cię drażni i zasnąć nie pozwala. Właśnie tak Matka się czuję w tym swoim macierzyństwie, niby wszystko w porządku, a jednak jedna rzecz jej żyć nie daje.

środa, 29 czerwca 2016

W rozkroku


Mogłabym Wam napisać jak bardzo źle czuje się w pracy z powodu tęsknoty za Synem. Mogłabym opisywać, jak nie mogę skupić się na moich nowych obowiązkach bo ciągle myślę o tym co w tym czasie robi  Syn z Babcią. Czy zjadł obiad, czy zrobił kupę i ile spał podczas drzemki. Mogłabym Was zamęczyć tekstem o tym, jak ubolewam nad tym, że nie widzę codziennych postępów w rozwoju mojego Syna, a te parę godzin po pracy razem to stanowczo za mało. Owszem, mogłabym. I powiem Wam, że pewnie nawet bym nie skłamała.
TOP