sobota, 19 stycznia 2019

Wspomnienie na dzień babci i dziadka



Gdy we śnie znów stajesz się tą małą dziewczynką z grzywką opadającą na czoło, chłopcem z ciągle poobijanymi kolanami, gdy znów jesteś dzieckiem. Co pierwsze przychodzi Ci na myśl? Co sprawia, że czujesz to ciepło w sercu? Które ze wspomnień wciąż widnieje w Twojej głowie w najjaskrawszych kolorach? A które pamiętasz jak przez mgłę i wciąż walczysz o to aby nie zatarło się do końca? Podpowiem Ci.

Wtedy gdy miałeś cztery latka, Twoja mama wychodziła do pracy, a Ty zostawałeś pod opieką zniedołężniałej prababci, która śpiewała Ci piosenki i obierała jabłka. To te melodie próbujesz sobie nieraz przypomnieć i to tych melodii nie potrafisz powtórzyć, mimo że we śnie wydaje Ci się że je słyszysz. Już prawie nie pamiętasz Jej twarzy, a ze szczegółami potrafisz opowiedzieć o wielkim łóżku na którym leżała i stromych schodach do piwnicy po których schodziłeś po nową porcję jabłek. Tak ci z tym źle że Twoja pamięć zawodzi…

Wtedy gdy dziadek co wakacje, codziennie przy dobrej pogodzie, zabierał Was nad rzekę, a potrzebne Wam były tylko ręczniki i stary ponton. Nauczył Was wszystkich po kolei pływać i skakać do wody. Czuliście się tam bezpiecznie i szczęśliwi. Potem gdy wracaliście o zmroku do domu w powietrzu było czuć zapach świeżo skoszonej trawy, a od strony rzeki niosła się muzyka świerszczy i żab, zgadywaliście co babcia przygotowała na kolację. Zawsze było to tak smaczne że do dziś tęsknisz za tym aromatem, ale nie potrafisz odtworzyć tego smaku we własnej kuchni…

Wtedy gdy jechałaś na swoim różowym, już trochę za małym, rowerze zawieźć babci wykupione lekarstwa z apteki, bo prosiła Cię o to mama. A Ty robiłaś to bardzo nie chętnie bo byłaś umówiona potem z koleżankami na spacer koło rzeki. Jednak gdy wypchałaś już ten rower pod tą górkę na której stał dom babci, a Ona czekała na Ciebie na ławce przed domem, koleżanki przestawały być ważne. Babcia poczęstowała Cię zawsze najlepszym ciastem drożdżowym na świecie, a gdy Ty mówiłaś:  „jakie pyszne” Ona zawsze odpowiadała: „oj daj spokój, zwykły gnieciuch”. Potem opowiadała Ci takie historie że włos się jeży, o wojnie, o tragedii, o przeprowadzkach. Albo całkiem odwrotnie, śmiałyście się do rozpuku z Jej opowieści z czasów dzieciństwa. Ile byś dziś dała by znów zjeść tego gnieciucha i znów usłyszeć te historie…

Teraz, dzisiaj, my rodzice, często dzień babci obchodzimy na cmentarzu. Bo tych którzy dali nam te wspomnienia już z nami nie ma.

Teraz, dzisiaj, my rodzice, mamy szanse dać najlepsze wspomnienia naszym dzieciom, pozwalając im jak najwięcej czasu spędzać z ich dziadkami.

Teraz gdy widzisz jak babcia zabiera swoje wnuki na grzyby do lasu, pozwalając im biegać po łące, brudzić buty, ociera im gile z wysmaganej wiatrem buzi. Teraz gdy śpiewa im melodie o których nawet Ty zapomniałaś ze swojego dzieciństwa. Teraz gdy razem z babcią lepią pierogi, a kuchnia zmienia wygląd w pełen mąki krajobraz kosmiczny. Gdy razem grabią liście na jesień, a Ona pozwala im co rusz wskakiwać w nową kupkę liści by zabawa zaczęła się od nowa. Teraz.

Teraz gdy wieczorem dziadek opowiada swojemu wnuczkowi historię o wilkach, lesie, chłopcu i odwadze. Teraz gdy zabiera go na sanki i razem zjeżdżają z górki, a gdy się wywrócą mają z tego niezły ubaw, a nie płacz. Teraz gdy dziadek w swoim garażu zawsze wszystko naprawi i jeszcze pozwoli posługiwać się śrubokrętem. Teraz gdy mimo braku czasu i tak zmajstruje najpiękniejszy karmik dla ptaków aby wnuki mogły zimą obserwować skrzydlatych przyjaciół. Teraz gdy uczy jak grać w szachy, gdy opowiada o wojsku, o koniach, o żniwach, teraz gdy On poświęca im swój czas. Teraz.

Teraz, nasze dzieci zapamiętują te zwykłe chwile, które z czasem w ich głowach urosną do rangi magicznych. Teraz, gdy na co dzień mają kontakt ze swoimi dziadkami, a może i pradziadkami, uczą się co to jest rodzina pełna miłości i szacunku. Szacunku do osób starszych, szacunku do historii, szacunku do tradycji, szacunku do świata.

Dajmy naszym dzieciom i ich dziadkom szanse stworzyć ich własny magiczny czas. I nie zapomnijmy podziękować za to naszym rodzicom, że nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszych dziadków dla naszych dzieci.

A o swoich dziadkach pamiętajmy na co dzień, jeżeli jeszcze mamy taką szanse to wykorzystujmy ją kiedy tylko to możliwe. By potem nie żałować że dzień babci dziadka możemy obchodzić już tylko 1 listopada na cmentarzu.









photo pixabay.com autor PICNIC

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli to, co właśnie przeczytałeś spodobało Ci się, poruszyło Twoje serce, lub usta do uśmiechu, pozostaw swój komentarz.
Jeśli nie, to kulturalna, konstruktywna krytyka zawsze mile widziana.




TOP